Witam Was serdecznie na stestuje.pl tych co już czytają oraz wszystkich nowych. Tym razem mam dla Was test Asics GT 1000. Jest to pierwsza odsłona tego buta. W tym roku mamy juz jego następcę choć w tym teście chciałbym się skupić właśnie na pierwszej edycji. Firma Asics nigdy nie wzbudzała u mnie aż tak dużego przekonania mimo, że moimi pierwszymi butami były właśnie Asics-y notabene całkowicie źle dobrane co skończyło się bólem kręgosłupa i całkowitym zrażeniem do marki.

Pierwsze wrażenie

Otrzymałem te buty od Orlen Warsaw Marathonu już jakiś czas temu. Jak mam to w zwyczaju czekałem na nie z niecierpliwością. Otworzyłem pudełko i moim oczom ukazał się niebieski but z białym znaczkiem Asics. Wydawały mi się bardzo ale to bardzo toporne z wyglądu tzn. ciężkie, masywne, niezbyt przyjemne. Cała konstrukcja przypominała mi opancerzony czołg bez gładkich kształtów oraz bez spójnej całości. No ale przecież nie można się zrażać dlatego dałem im szansę jak wszystkiemu co testuje.

DSC_0599 (Kopiowanie)

Przyglądam się dalej. Z butami Ascis mam do czynienia codziennie dlatego wszystkie nazwy pianek są mi znane i bez problemu wszystkie rozpoznałem. W każdym bądź razie but jest naszpikowany sporą ilością technologii oraz znanym wszystkim Gel-em. Wiele osób mówi, że jest to najlepsza technologia jeśli chodzi o amortyzację ale nie zgodzę się z tym w 100% bo jeśli nie ważymy odpowiedniej ilości kilogramów nie ugnieciemy aż tak mocno tego żelu. Wiadomo wtedy że możemy wziąć buty z mniejszą ilością amortyzacji czyli mniejszą ilością żelu (biegacz o masie 65kg nie wykorzysta Kayano jak biegacz ważący 90kg). Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to zapiętek, bardzo mocno chropowaty, niezbyt przyjemny. Często sprawdzam ten aspekt ze względu na to, że mam delikatnego achillesa oraz piętę i często zdarzają mi się podrażnienia.

Jak zwykle zakładam buta i chodzę w nim. Po pierwszym niezbyt korzystnym wrażeniu okazuje się, że but jednak jest całkiem przyjemny i nawet dobrze leży na stopie. Inaczej niż w Nike czy Pumie wydaje mi się, że jestem trochę wyżej. Dodatkowo nie odczuwam jakoś mocno tak bardzo chwalonego przez wszystkich żelu. Zobaczymy jak będzie podczas biegania.

Pierwsze bieganie

Ubrałem, zawiązałem i poszedłem, a w zasadzie to pobiegłem. Biegałem w ciężkim terenie bo na wałach we Wrocławiu w lekkim śniegu, błocie, wilgoci oraz w temperaturze poniżej zera. Na początku powiem, że wszystko bardzo dobrze się układało. Żadnych problemów i wszystko było ok. Dopiero od 8-9 kilometra coś zaczęło mnie uwierać z tyłu na pięcie. Od razu zapaliła mi się czerwona lampka, że może coś mnie tam obciera. Skarpetkę miałem dobrą czyli to nie było spowodowane tym, lecz samym butem. Biegłem dalej i starałem się o tym nie myśleć. Z zaplanowanych 16 kilometrów zrobiłem 13, wróciłem do samochodu zdejmuję buta, a tam piękny bąbel. Bardzo ładny i okrągły ;D! Nie lubię tego ale mimo wszystko chciałem sprawdzić buty i przekonać się do Asicsa! Dlatego wybrałem się do apteki i zakupiłem odpowiednie plastry. Zaleczyłem mały dyskomfort i znowu ruszyłem w GT-1000 w teren.

DSC_0612 (Kopiowanie)

Drugie bieganie

Tym razem zabezpieczyłem się na prawej nodze w plaster tak aby przypadkiem nie sprawić sobie jakiegoś podrażnienia. Plaster rzeczywiście zdał egzamin, a cały trening mogłem przebiec w spokoju sprawdzając jak się biegnie w bucie. Zapominając o obtarciu noga rzeczywiście ciekawie pracowała w Asicsie, inaczej niż w Nike czy Adidas. Było to przyjemne uczucie oraz doświadczenie. W GT-1000 nie ma aż tak dużo żelu jak np.: w Kayano czy Nimbusach dlatego swoją wagą mogłem go wykorzystać bo w wyższych modelach nie udało by mi się to. Jestem tego pewien. But jest dość miękki, czuć mocno amortyzację. Moim zdaniem nadaje się dla osoby do 80 kilogramów tak aby bez problemu mogła w nim biegać po asfalcie. Wracając do moich wrażeń cholewka mimo niezbyt przyjaznego, topornego wyglądu jest nawet przyjemna, przyjazna choć wydaje się, że inne firmy są krok do przodu, a Asics korzysta po prostu z renomy użytego żelu.

Długie wybiegania

W GT-1000 na początku biegałem około 12-14 kilometrowe treningi, później zabrałem je także na 20-25 kilometrowe wybiegania. Przebiegłem w nich do teraz około 800 kilometrów. Nie są jakoś mocno zużyte. Raczej z powodu mojej wagi moje buty nie zużywają się zbyt mocno. Mimo szerokiej stopy materiał nigdzie nie pękł ani nie miałem żadnych problemów z obtarciami z przodu na palcach. Podczas długich wybiegań odczucia amortyzacji czułem cały czas tak samo. Nawet po dłuższym dystansie nie dało się wyczuć jakiegoś wyklepania żelu/pianki/amortyzacji. Przez cały trening moje odczucia były podobne. Na zdjęciach widać, że but był używany przeze mnie w różnych warunkach od piachu, śniegu, deszczu, a także asfaltu. Praktycznie biegałem w nim wszędzie i wszędzie się sprawdził. Co do uwag wydaje mi się, że jest to but mało dynamiczny. Ciężko się w nim biega po 3:50/km lub szybkie rytmy. Nie ma takiego wspomagania jak chociażby w Puma Faas 500v3 gdzie czujemy, że lecimy. Cała konstrukcja w GT-1000 sprawia wrażenie topornego ale nadającego się właśnie na spokojne wybiegania – zarówno te krótkie jak i dłuższe. Jeśli natomiast będziemy chcieli pobiegać sobie szybsze rytmy będziemy musieli się mocno starać aby osiągnąć jakąś wyższą prędkość. Później może się to okazać pomocne np: wtedy kiedy ubierzemy lekkie startówki. Trzeba dodać, że but ten ma standardowe 12mm dropu.

DSC_0606 (Kopiowanie)

Technologie

Przewiewna cholewka – wg producenta jest ona mocno przewiewna, miękka i przyjemna. Według mnie miałem na nogach bardziej przyjemne cholewki. Co do oddychalności w zimie było rzeczywiście naprawdę dobrze ale jak już zaczęło się robić trochę cieplej noga się trochę gotowała w bucie. Nie mocno ale nie była całkowicie sucha po treningu. Wszystko zależy pewnie od tego jak poci się nasza stopa. Mi to nie przeszkadzało mi to ale zwracam Wam na to uwagę.

Usztywniony zapiętek – z tym czym mam problem. Może moje koślawe nogi są delikatne ale to sprawia, że niektóre buty naprawdę mnie obcierają. Obtarcia i dyskomfort to nie to czego się spodziewam bo butach za 449zł po przecenie 299zł. Jeśli jednak bym się decydował to wolałbym dopłacić jeszcze jakieś 70-80zł i kupić model GT – 2000 który wydaje się znacznie przyjemniejszy. No ale ok twardy zapiętek daje nam lepsze trzymanie stopy oraz większą stabilizację z tym jak najbardziej się zgadzam!

SpEVA – zapewniająca sprężystość i trwałość przed pękaniem. Przebiegłem w tych butach dość sporo kilometrów i jak widać nic nie popękało ani nic się z nimi nie stało, zostaje mieć nadzieję że to naprawdę działa.

DuoMax – jest to klin w części środkowej, który jest innej gęstości pianką, która ma chronić nas przed nadmierną pronacją. Mogą w nich biegać także osoby ze stopą neutralną tak jak moja. Jeśli weźmiemy buta do ręki możemy sami zobaczyć że pianki w części przedniej i tylnej znacznie się różnią od tej w części środkowej. Niewątpliwie Asics ma największy wybór butów dla pronatorów! Jak najbardziej za to należy im się pochwała.

DSC_0600 (Kopiowanie)

Gel System – rozpraszający siły podczas pierwszego kontaktu z podłożem. Tak jak inni producenci tak i Asics ma swój żel, który jak najbardziej jeśli jest dobrze dobrany sprawdza się.

Guidance Line – powoduje naturalne, odpowiednie przetaczanie stopy. Hm nie odczułem wielkiej różnicy pomiędzy Adidasem, Nike czy innymi producentami. Moim zdaniem takie systemy się nie sprawdzają czy to w Asics czy w innych firmach. Krótko i na temat bez zbędnego wgłębiania się w temat nie da się jakąś linią skorygować naszego kroku jeśli nie mamy odpowiednich nawyków.

AHAR+ guma o mniejszej ścieralności umieszczona w tych najbardziej newralgicznych miejscach. Myślę, że coś w tym jest ponieważ but rzeczywiście mniej się ściera w tych narażonych miejscach. Jak najbardziej odpowiednia ilość mieszanki użyta w stosunku do całej podeszwy.

Podsumowując

But jest warty uwagi ale czy warty swojej ceny? Czy nie lepiej dopłacić i wziąć o klasę lepszego GT-2000? Czasami może być nam szkoda wydać więcej ale w dłuższej perspektywie dostajemy coś lepszego co bardziej się sprawdzi. Osobiście uważam, że cena w promocji jest jak najbardziej odpowiednia 299zł tyle można dać za GT – 1000 w którym będziemy biegać krótkie lub dłuższe spokojne treningi. Jeśli będziemy robić II zakres będziemy potrzebowali w swoim arsenale dodatkowych par butów. Nie jest to but wszechstronny ani nadający się na każdy trening. Moim zdaniem sprawdzi się tylko w opisanych przeze mnie warunkach. Dodatkowo but ten nie ma nadzwyczajnego designu – jest taki nijaki. Ani ładny ani brzydki bardzo przeciętny, osobiście nie podoba mi się. Wydaje się, że jest plastikowy i bardzo twardy, niezbyt przyjazny dla stopy. Jeśli chodzi o oddychalność GT – 1000  radzi sobie nawet całkiem dobrze mimo, że w cieplejsze dni noga się trochę jednak poci. Dodatkowo amortyzacja jest odczuwalna i przyjemna na pewno inna niż Boost czy Poduszka Powietrzna. Każda z firm ma własny patent w tym temacie.

Na koniec proszę Was o komentarze oraz Wasze zdanie? Co sądzicie o tym bucie? Jak Wam się podoba? Biegał ktoś z Was w GT – 1000 co możecie o nim powiedzieć?

Dziękuje wszystkim za komentarze! I zachęcam do przeczytania innych testów na temat butów do biegania.

BlackRoll test

Glide Boost 6 test

Sky Tower Run

Zobaczcie także galerię:

Witam Was serdecznie na stestuje.pl tych co już czytają oraz wszystkich nowych. Tym razem mam dla Was test Asics GT 1000. Jest to pierwsza odsłona tego buta. W tym roku mamy juz jego następcę choć w tym teście chciałbym się skupić właśnie na pierwszej edycji. Firma Asics nigdy nie wzbudzała u mnie aż tak dużego przekonania mimo, że moimi pierwszymi butami były właśnie Asics-y notabene całkowicie źle dobrane co skończyło się bólem kręgosłupa i całkowitym zrażeniem do marki. Pierwsze wrażenie Otrzymałem te buty od Orlen Warsaw Marathonu już jakiś czas temu. Jak mam to w zwyczaju czekałem na nie z niecierpliwością. Otworzyłem pudełko i moim oczom ukazał się niebieski but z białym znaczkiem Asics. Wydawały mi się bardzo ale to bardzo toporne z wyglądu tzn. ciężkie, masywne, niezbyt przyjemne. Cała konstrukcja przypominała mi opancerzony czołg bez gładkich kształtów oraz bez spójnej całości. No ale przecież nie można się zrażać dlatego dałem im szansę jak wszystkiemu co testuje. Przyglądam się dalej. Z butami Ascis mam do czynienia codziennie dlatego wszystkie nazwy pianek są mi znane i bez problemu wszystkie rozpoznałem. W każdym bądź razie but jest naszpikowany sporą ilością technologii oraz znanym wszystkim Gel-em. Wiele osób mówi, że jest to najlepsza technologia jeśli chodzi o amortyzację ale nie zgodzę się z tym w 100% bo jeśli nie ważymy odpowiedniej ilości kilogramów nie ugnieciemy aż tak mocno tego żelu. Wiadomo wtedy że możemy wziąć buty z mniejszą ilością amortyzacji czyli mniejszą ilością żelu (biegacz o masie 65kg nie wykorzysta Kayano jak biegacz ważący 90kg). Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to zapiętek, bardzo mocno chropowaty, niezbyt przyjemny. Często sprawdzam ten aspekt ze względu na to, że mam delikatnego achillesa oraz piętę i często zdarzają mi się podrażnienia. Jak zwykle zakładam buta i chodzę w nim. Po pierwszym niezbyt korzystnym wrażeniu okazuje się, że but jednak jest całkiem przyjemny i nawet dobrze leży na stopie. Inaczej niż w Nike czy Pumie wydaje mi się, że jestem trochę wyżej. Dodatkowo nie odczuwam jakoś mocno tak bardzo chwalonego przez wszystkich żelu. Zobaczymy jak będzie podczas biegania. Pierwsze bieganie Ubrałem, zawiązałem i poszedłem, a w zasadzie to pobiegłem. Biegałem w ciężkim terenie bo na wałach we Wrocławiu w lekkim śniegu, błocie, wilgoci oraz w temperaturze poniżej zera. Na początku powiem, że wszystko bardzo dobrze się układało. Żadnych problemów i wszystko było ok. Dopiero od 8-9 kilometra coś zaczęło mnie uwierać z tyłu na pięcie. Od razu zapaliła mi się czerwona lampka, że może coś mnie tam obciera. Skarpetkę miałem dobrą czyli to nie było spowodowane tym, lecz samym butem. Biegłem dalej i starałem się o tym nie myśleć. Z zaplanowanych 16 kilometrów zrobiłem 13, wróciłem do samochodu zdejmuję buta, a tam piękny bąbel. Bardzo ładny i okrągły ;D! Nie lubię tego ale mimo wszystko chciałem sprawdzić buty i przekonać się do Asicsa! Dlatego wybrałem się do apteki i zakupiłem odpowiednie plastry. Zaleczyłem mały dyskomfort i znowu ruszyłem w GT-1000 w teren. Drugie bieganie Tym razem zabezpieczyłem się na prawej nodze w plaster tak aby przypadkiem…

Ocena

Cena - 449zł (promocja 299zł) - 5.5
Dynamika - 4
Wydląd - 5
Oddychalność - 7
Przyczepność - 8
Jakość materiałów - 8

6.3

Ciekawa propozycja dla osób potrzebujących buta na spokojne krótsze jak i dłuższe wybiegania - nawet 30km. Toporny wygląd delikatnie rekompensuje wygoda w bucie.

User Rating: 4.36 ( 3 votes)
6