Dawno nie było testów na stestuje.pl! Dlatego pozwoliłem sobie napisać kilka słów na temat Nike Zoom Streak 6. Buty posiadam w swojej kolekcji już od jakiegoś czasu. Robiłem w nich kilka treningów, ale raczej wędrowały ciągle do pudełka. Nie mogliśmy nawiązać nici porozumienia. Miałem w nich biec nawet Maraton Warszawski, ale w ostatnim momencie wybrałem wcześniejszą generację. Dopiero jakiś czas temu przyszedł na nie czas i wystartowałem w nich na Dziesiątce WroActive na rozpoczęcie sezonu. Przed startem zrobiłem kilka treningów w Nike Zoom Streak 6 aby je trochę rozbić, dopasować do stopy. Wszystko poszło zgodnie z planem dlatego uznałem, że można w nich śmigać 10km. Najprawdopodobniej pobiegnę w nich także w Pradze podczas półmaratonu.

Pierwsze wrażenia

Tak jak mówiłem, nie była to miłość od pierwszego wrażenia. Podobać podobały mi się strasznie, zgrabne, ładny kolor, super design ale co z tego jak nie leżały mi na nodze. Kilka podejść skutkowało tym, że gniótł mnie język i nie biegało mi się w nich rewelacyjnie. Jak zwykle testowałem je na bieżni w Trzebnicy. Nie wiem czy język musiał się uleżeć w każdym bądź razie gniótł mnie niemiłosiernie. Po okresie startowym przeleżały 4 miesiące w pudełku aż do marca 2017. Dałem Nike Zoom Streak 6 drugą szansę! Nagle jak za dotknięciem magicznej różdżki wszystko się zmieniło.

Wygląd

Jak to startówki! Zwykle w jaskrawych kolorach, muszą dobrze wyglądać, muszą się wyróżniać i to wszystko ma w sobie właśnie Nike Zoom Streak 6! Zachwycasz się nim jak tylko na niego patrzysz. Nie jest rozlazły, dość wąski, dobrze wyglądający nawet jako but do jeansów! Moim zdaniem to go wyróżnia i dodaje animuszu. Jeśli chodzi o design daje 10 na 10!

Waga

Jest to jeden z lżejszych butów startowych. Wynik poniżej 200 gram przy jednoczesnym zachowaniu takiej amortyzacji, że szybsi biegacze mogą przebiec w nich maraton stawia go naprawdę w czołówce butów dla ścigaczy. Zawodowcy będą bardzo zadowoleni z Nike Zoom Streak 6, ale i amatorzy którzy szybko biegają na 5 czy 10 kilometrów bez problemu go wykorzystają.

Pierwsze testy wykonane przez zawodowych biegaczy takich jak Kipchoge nie wróżyły spektakularnego sukcesu tych butów. Zapytacie pewnie dlaczego? Pamiętacie jak ten zawodnik biegł Maraton w Berlinie? Na pewno! A pamiętacie jak wylazły mu wkładki na zewnątrz? No właśnie to w tym modelu :)! Wiele osób pyta od drop więc informacyjnie mówię że Zoom Streak 6 ma 8mm różnicy między palcami a piętą.

Komfort

Tak jak wspominałem początki były trudne. Cholewka była mocno dopasowana przez co wydawało mi się, że wszystko mnie ciśnie. Ale po jakimś czasie gdy noga dopasowała się do buta i Zoom Streak się ułożył mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że 17 kilometrów różnych harców na stadionie nie sprawiło mi żadnych problemów. Dodatkowo WroActive przebiegnięte w 34:13 są dla nich bardzo dobrą rekomendacją. Pokazuje to, że są dodatkowo dynamiczne i bez problemu pozwalają trzymać odpowiednią prędkość. Zapiętek mimo małej ilości materiałów jest wygodny i nie obtarł mi Achilesa z czego jestem bardzo zadowolony gdyż często miewam z tym problemy. Tak jak już wcześniej wspominałem but jest dość ciasny, bardzo dobrze dopasowany i dla osób z bardzo szeroką stopę myślę że nie będzie odpowiedni. Specjalne systemy które wprowadził Nike w tym modelu dokładnie oplatają stopę. Nie wszystkim będzie to odpowiadać – ja musiałem się do tego przyzwyczaić. Na początku stanowiło to dyskomfort później przeszło.

Dla kogo będzie Nike Zoom Streak 6

Na pewno dla osób w miarę lekkich, które lubią szybkość i wiatr we włosach. Nie polecam ich biegaczom którzy biegają 55-40 minut na dychę! Po co macie się w nich męczyć? Lepiej w takim przypadku założyć lepiej amortyzujące Pegasusy niż lecieć w startówkach. Nie oszukujmy się ale te buty nie są dla wszystkich. Jeśli biegasz półmaraton poniżej 1:20 to jak najbardziej możesz sięgnąć po taką broń jak Nike Zoom Streak 6. W innych przypadkach poradzisz sobie bez problemu w czymś z lepszą amortyzacją. Znam takich zawodników którzy w Vomero potrafili pobiec 33 minuty na 10 kilometrów :)! Można? Pewnie że tak. Czy polecę je na maraton? Pewnie, że tak ale komuś kto będzie chciał pobiec z 2:50 i szybciej! Jeśli biegasz wolniej weź coś innego 🙂 takie mam zdanie. Jeśli chcesz się dowiedzieć jakie buty bym Ci polecił napisz do mnie indywidualnie na biegacz.piotr@gmail.com coś znajdziemy!

Podsumowanie

Jak zauważyliście nie jest to but dla wszystkich! Na pewno najbardziej nadaje się dla osób, które lubią się ścigać i widzą co to znaczy biegać po 3:45-3:00/km. Tacy zawodnicy bez problemu wykorzystają właściwości tych butów. Myślę że wolniejsi biegacze nie mają co męczyć tak stóp i swojego aparatu ruchu. Pamiętajcie że takie buty nie dają gwarancji super czasu na mecie. Nie mniej jednak wyglądają super, są dobrze dopasowane, dzięki przewiewnej cholewce nigdy nie spoci Ci się w nich stopa. Jeśli chodzi o mankamenty to na pewno minie chwila czasu nim stopa się do nich przyzwyczai. Nie widzę innych minusówi dlatego polecam je Wam gorąco!