Nadszedł ten czas, że chciałem podsumować obóz biegowy BMW ŚlęzakTeam Camp. Na początek chciałem się wytłumaczyć bo www.stestuje.pl coś mi szwankuje i nie mogę dodać posta, dlatego piszę tutaj.

Termin obozu 18 – 25.02.2017 rok. Był to mój organizacyjny debiut. Czy się udało? Myślę że jak najbardziej, mogę być zadowolony z tego co zrobiłem. To był tydzień wytężonej pracy, ale mogłem bez problemu liczyć na wsparcie mojego zespołu. Dorota Silarska i Łukasz Pawik spisali się na medal. Pamiętajcie, że przystępując do mojego zespołu ŚlęzakTeam możecie również skorzystać z ich usług.

Co robiliśmy na obozie.

Pierwsze dwa dni były spokojne. Przechodziliśmy aklimatyzację i przyzwyczajaliśmy nasze organizmu do górek i czystego powietrza. Od trzeciego dnia zaczęła się przysłowiowa „jazda” podbiegi na 12% stromiźnie dały wszystkim tak popalić że na drugim treningu stękaliśmy z bólu. Na koniec dobiliśmy się ćwiczeniami na siłowni po czym mogliśmy zasiąść do wykładów i dyskusji na tematy biegowe.

4 dnia wybraliśmy się na „zakręt śmierci”. Biegaliśmy w grupach. Każda z grup miała odpowiednio dobrane tempo, a trenerzy czuwali nad poprawnością wykonywanego treningu. Nie było zmiłuj, każdy biegał aż miło patrzeć. Po południu mieliśmy w planie drugi trening ale zrezygnowaliśmy z niego na rzecz wygrzania się w saunie. Pamiętajcie regeneracja to podstawa.

Taka X5 woziła wszędzie nasze rzeczy. BMW od dealera BMW Team z Długołęki 

5 dzień to dzień stadionu i 400 setek. Pogoda nie rozpieszczała, dlatego trzeba było szybko biegać. Znowu podzieliliśmy się na grupy i odpowiednio dobraliśmy tempo treningu. Z racji tego, że każdy chciał się zaprezentować z jak najlepszej strony trening był dość prosty, a wzajemna motywacja powodowała, że 1:30h zleciało nie wiadomo kiedy. Po południu dobiliśmy nogami spokojnym rozbieganiem i nauką poprawnego rolowania. Wieczorem był czas na dyskusję i rozmowy na tematy biegowe.

6 dzień stanowił jeden długi trening. Miała to być wycieczka w góry ale przez niezbyt sprzyjające warunki zdecydowaliśmy się pobiec lżejszą trasą na Reglach. Po podziale na grupy największe harpagany zrobiły 30km, a inni w zależności od samopoczucia 18 lub 23 albo 26 kilometrów. Każdy był z siebie dumny, że mimo tylu treningów bez problemu dawał radę. Po powrocie był czas na regenerację, a wieczorem na wykłady z dietetyki prowadzone przez Dorotę. Dobrze że Łukasz Pawik czuwał ciągle nad naszym aparatem ruchu bo chyba nikt by nie dotrwał do końca obozu. Pokój numer 7 był zawsze najbardziej oblegany.

Podczas 7 dnia na porannym treningu zrobiliśmy wybieganie z rytmami tak aby zyskać siły i moc. Po południu lekkie rozbieganie i prawdziwa jazda na siłowni. Przygotowaliśmy bardzo intensywny i wymagający zestaw ćwiczeń przez co tempo i dynamika ćwiczeń była na takim poziomie, że nikt nie miał czasu podrapać się nawet po głowie.

W ostatni dzień pojechaliśmy na „Zakręt Śmierci” aby zakończyć obóz mocnym akcentem czyli kilometrówkami. Mimo zmęczenia każdy się starał i dawał z siebie nawet 120% mocy! Widziałem jak wszyscy się starają i dają z siebie naprawdę wiele. Bardzo mi się to podobało bo wiem, że taka postawa zaprocentuje i zaowocuje nowymi życiówkami.

Podsumowanie kilometrów zawodników:

Każdy z nas w ciągu 8 dni przebiegł sporo kilometrów:
– Magda 112 kilometrów
– Ewa – 132 kilometry
– Mateusz – 165 kilometrów
– Robert – 118 kilometrów
– Mariusz – 105 kilometrów
– Joanna – 113 kilometrów
– Chris -172 kilometrów
– Bodzio – 140 kilometrów
– Kuba – 141 kilometrów
– Bartek – 156 kilometrów
– Monika – 120 kilometrów
– Małgosia – 100 kilometrów
– Mariusz – 157 kilometrów
– Artur – 103 kilometrów
– Szymon – 71 kilometrów (od soboty do środy)
– Kamil – 100 kilometórw
– Łukasz – 110 kilometrów
– Dorota – 130 kilometrów
– Piotr – 141 kilometrów
– Piotr – 165 kilometrów
– Krzychu – 157 kilometrów
– Krzysiek- 70 kilometrów (od niedzieli do środy)
– Sebastian – 120 kilometrów (od poniedziałku do soboty)
– Gosia – 98 kilometrów
– Grzesiek – najwięcej 🙂

Łączna suma robi wrażenie! Jestem pod wrażeniem wykonanej pracy moich zawodników! Już teraz chciałbym Was powoli zaprosić na kolejną edycję BMW ŚlęzakTeam Camp, która będzie miała miejsce w sierpniu tak aby dobrze przygotować się na jesienne starty! Znowu będzie wycisk, śmiech i dobra zabawa!

Zapraszam!

Jeśli chcesz zapisać się do ŚlęzakTeam-u to napisz na biegacz.piotr@gmail.com i dowiedź się więcej!