To pytanie wraca jak bumerang po raz kolejny. Wielu z Was wysyła bardzo często do mnie zapytanie w czym ma pobiec zawody czy jak ma się ubrać na trening, gdy pada deszcz lub śnieg. Często jest mi niezmiernie trudno jednoznacznie odpowiedzieć na Wasze pytania, ponieważ każdy z nas odczuwa pogodę trochę inaczej. Jedni bardziej się pocą inni mniej. Do tego dochodzi to, że jedni przy temperaturze zera stopni są w stanie biec jeszcze w krótkich spodniach, a ja chyba bym zamarzł. Mimo wszystko postaram się dać Wam jakieś wskazówki, gdyż w końcu jesień już za oknem i trzeba przemyśleć co będzie nam potrzebne w naszej szafie biegowej. Wydaje mi się, że jest to nie lada wyzwania szczególnie dla osób rozpoczynających przygodę z bieganiem.

Maraton jesienią

To chyba najważniejszy punkt tego wpisu. Jak się ubrać, gdy temperatura sięga około 2-3 stopni, a podczas biegu będzie już 8-9 stopni? Czy ubrać się ciepło czy lekko? Nawet w taką pogodę zakładam krótkie spodnie i singlet (koszulkę bez rękawków). Jeśli dobrze przepracowałeś okres przygotowawczy i biegniesz na życiówkę Twój organizm będzie pracował na 100% możliwości. W tym wypadku nie ma mowy żebyś się wychłodził czy zmarzł. Jeśli marzniesz warto pomyśleć o ocieplających rękawkach na ręce czy rękawiczkach. Rękawki nie będą ci przeszkadzać, a zapewnią przyjemne dogrzanie. Gdyby nagle zrobiło ci się gorąco możesz ściągnąć rękawiczki i mieć je w dłoniach. Przed startem warto wyposażyć się w jakąś starą bluzę lub folię NRC (często dają takie na biegu), aby zrobić rozgrzewkę i nie wychłodzić się. Gdy startujemy w tłumie 5-15 tysięcy osób ciężko, nie będąc w elicie, zrzucić na ostatnią chwilę jakieś rzeczy.

Gdy wiecie, że nie będziecie bić życiówki lub biegniecie trochę wolniej lub nie czujecie się pewniej warto pod singlet wrzucić koszulkę z krótkim rękawem. Będzie to dodatkowy element chroniący przed zimnem. Osobom, które mają problem z otarciami np. w okolicy ud polecam obcisłe krótkie spodnie, gdyż w nogi mało kto z nas marznie. Czy ten strój to recepta? Nie wiem. Gdy walczę o życiówkę zawsze staram się, aby nic nie krępowało moich ruchów tak, abym miał pełną swobodę. Gdy się rozgrzeję w ciepłych rzeczach do startu mogę stanąć nawet w najcieńszych rzeczach i wiem, że nie grozi mi wychłodzenie. Musicie wyczuć swój organizm.

Gdy pada deszcz

Osobiście poczekałbym aż deszcz przestanie padać. Czasami nie miałem po prostu wyjścia i szedłem biegać, gdy mocno padało. Gdy wiem, że po południu nie będę miał czasu to nie odwlekam i idę. Wtedy niezależnie w co się ubierzecie i tak zmokniecie. Trzeba się do tego przyzwyczaić. Chlupanie wody w butach, tutaj nie pomoże żaden goretex czy membrana. Warto co najwyżej mieć jakąś kurtkę, która będzie chronić przed wiatrem żeby nas nie zawiało za bardzo. Gdy mocno pada i jest zimno zawsze zakładam na siebie 3 warstwy. Dla mnie ważna jest warstwa przy ciele, bo ona będzie najdłużej trzymać ciepło i nie wychłodzi organizmu, bluza i kurtka nim przemokną to trochę minie, a ja akurat zdążę machnąć te 12 – 14 kilometrów. Musicie wyczuć co dla was jest dobre.

Zima

Ubieram się na cebulkę. Ale musi mi być delikatnie zimno, gdy wchodzę zrobić pierwsze kroki. Gdy wyjdę na dwór i już jest mi przyjemnie ciepło wiem, że się przegrzeję a z komfortowego biegania będą nici. Na pewno biorę czapkę i rękawiczki i trzy warstwy. Zaczynam od koszulki, bluzy i cienkiej kurtki oraz legginsów czy dresów. W zależności jak jest zimno wybieram cieńsze lub grubsze spodnie. Pamiętam jak raz zdarzyło mi się biegać w temperaturze -20 stopniach. Wtedy niczym opatulony bałwan przemierzałem leśne ścieżki. Myślę, że na zimę warto zaopatrzyć się w komin pod szyję. Często niedoceniany przez wszystkich biegaczy może uratować nasze gardło przed chorobą. Czasami bluza z wysoką stójką wystarczy, choć ja teraz bez komina się nigdzie nie ruszam, nawet korzystam z niego normalnie do chodzenia. W kwestii butów to biegam w tych samych co latem/jesienią/wiosną proszę nie wierzcie w bajki, że potrzebujecie membrany. Powie Wam to tylko ktoś kto nigdy w takich butach nie biegał. Stopa w butach z grubą membraną się poci i nie przepuszcza powietrze przez co stopa czuje się jak w ciepłej komorze. Może być coś gorszego, gdy dobiegamy do domu i tak czy siak mamy mokre nogi? Jestem przeciwnikiem takich rozwiązań i nie lubię, gdy ktoś wciska komuś kit. Po to też jest ten blog, abyście wykorzystali mogę doświadczenie biegowe i mogli się ustrzec pewnych błędów biegowych.

Podsumowanie

Jak widać ubrać się można na wiele różnych sposobów. Nie mogę Wam powiedzieć dokładnie co macie na siebie założyć, mogę jedynie nakierować i dopóki nie przetestujecie kilku wariantów na sobie ciężko będzie prorokować czy ubrać cienką, czy długą bluzę. Najważniejsze dla mnie będzie to, jeśli ruszycie się z kanapy i mimo ciapy, chlapy dacie radę pójść na trening i pobiegać. To będzie dla mnie też motywacyjny kop, aby więcej osób biegało i ruszało się. Jeśli pogoda jest dla Was przeszkodą to musicie poćwiczyć swój charakter i na pewno nie uciekajcie biegać na bieżni mechanicznej.